niedziela, 7 kwietnia 2013

Wiosna przyszła....

Oj dobrze widzicie,wiosna przyszła i już.
Kiedy rano wstałam,zobaczyłam  słońce,otworzyłam okno i usłyszałam cudowne śpiewy ptaków.
Przyjrzałam się dokładniej i na moim drzewie namierzyłam synogarlicę.

Z lubością w głosie nawoływała ...swojego partnera.



Po jakimś czasie nadleciał i usiadł na przewodach telefonicznych.

Moje zachwycanie uleciało w chwili, gdy cała moja kocia gromadka zaczęła pomrukiwać tęsknie za ptaszkami.Lepiej niech się przeniosą do sąsiadów,bo Kicia bardzo lubi to drzewo i na pewno zacznie buszować po nim,gdy wyjdzie na podwórko.
Na potwierdzenie że wiosna przyszła pokażę Wam muchę,

wiem że to nie cud zjawisko i jeszcze będę złorzeczyć na te wszędobylskie owady,ale dzisiaj  uśmiech zagościł na moich ustach i powiedziałam
              WIOSNA JEDNAK PRZYSZŁA
Witam nowych obserwatorów,dziękuję że zaglądacie .
Pozdrawiam Was wiosennie,życząc miłego dnia.