środa, 22 marca 2017

Artystycznie i kotkowo

Witam Was moi mili,cóż systematyczność na tym blogu nie jest moją dobrą stroną,
pochłania mnie mój  artystyczny :D
Dzisiaj parę obrazów z kotami w roli głównej,którymi zachwycam się systematycznie na fb.
Widać że Raphael Vavasseur uwielbia te chodzące indywidualności
 i potrafi pięknie przelać na płótno to co widzi.


Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony autora z  fb TU
ja wybrałam te które mi się najbardziej podobały.










O Raphaelu Vavasseur pisałam już TU
ale chętnie powracam do jego twórczości,te obrazy mają duszę ,

widać że autor bardzo kocha koty i doskonale je zna.

Pozdrawiam Was serdecznie i do następnego napisania

piątek, 17 lutego 2017

Dzień Kota

 Czesia i Agres
 Kapsel

 Mania,Frania,Bąbel,Agres i Barnaś

 Agres i Czesia



 Agres i Bąbel


 Agres
 Niech Dzień Kota trwa ....tak będzie dobrze dla każdego kota :)
  
DZIWNY KOT

                                                                Znajomy narzeka
                                                                na swojego kota,
                                                                powiada, że dziwna
                                                                jest z niego istota,
                                                                że chociaż jest bystry
                                                                i szybko się uczy,
                                                                nie łasi się wcale,
                                                                do ucha nie mruczy,
                                                                usypiać z nim nie chce,
                                                                na progu nie czeka,
                                                                a nawet go czasem
                                                                omija z daleka,
                                                                nie jada mu z reki,
                                                                odwraca się dumnie . . .

                                                                zupełnie odwrotnie
                                                                niż widział to u mnie.

                                                               Więc cóż mu powiedzieć
                                                               by prostych słów użyć ?
                                                               Że - 
                                                               na miłość kota,
                                                               to trzeba zasłużyć !

Franciszek Klimek
,,Najpiękniejsze wiersze o Kotach"
Dzisiejsze zdjęcia zrobione zostały za pomocą programu foto,
wykorzystałam zdjęcia moich kociaków :)


Pozdrawiam cieplutko:)

czwartek, 9 lutego 2017

Upolowałam

Jesienią w pobliżu mojego domu pojawiła się rodzina wiewiórek.
Po drutach telefonicznych pomykały zawsze dwie,jedna większa,druga mniejsza.
Skakały po mojej choince i wspinały się jak najwyżej ,by pojeść nasionka z szyszek.
Postanowiłam je sfotografować,ale to przedsięwzięcie z moim aparatem to jak walka z wiatrakami,
zawsze wychodziła porażka.Same rozmazane kształty.
Cóż cierpliwość popłaca i w końcu udało mi się zrobić parę fotek ,
względnie nadających się do pokazania .







 Polubiłam tego rudzielca,teraz widzę że przychodzi tylko jedna,a może się wymieniają,
nie mam pojęcia,ale ponieważ zima się troszeczkę rozpanoszyła,dokarmiam ptaszorki,
 a przy okazji z dobrodziejstw ptasiej stołówki korzysta wiewióra,która odważnie schodzi coraz niżej z drzewa,by popróbować ziarenka i orzechy które celowo tam posypuję .
Fajnie by było ją oswoić,by zaczęła przybiegać na imię i zabierała orzechy z ręki.
Takie mam marzenia na dzień dzisiejszy,a co wolno mi :)
Pełna symbioza,koty ptaki i wiewióra :))) i człowiek który po prostu jest :D

Pozdrawiam Was kochani bardzo cieplutko w ten mroźny dzionek,trzymajcie się zdrowo :)

niedziela, 22 stycznia 2017

Memory

Witajcie w Nowym 2017 Roku


Minął kolejny rok,jesteśmy bogatsi o nowe doświadczenia,
mądrzejsi ,niektórzy piękniejsi :)))
Jak w każdym Roku nagromadziły się nowe odczucia,przeżycia,
przybyło nam więcej trosk,a co za tym idzie więcej siwych włosów :)
Dzisiaj wspominam mojego pięknego kocurka Kapsla,
bo jak każdy przyjaciel zasługuje na ciepłe słowo...
Kapsel ,piękny bury Kocurek ,z charakterystycznymi pędzelkami na końcu każdego ucha,
jak u rysia 😊
Przywędrował z całą swoją rodziną sześć lat temu.Najodważniejszy z trójki rodzeństwa,to on pierwszy przybiegał do człowieka by dostać głaska,czy jedzonko..
To on pierwszy przełamał strach przed człowiekiem ,ale pozostawał równocześnie zdystansowany,oczekujący,obserwujący.
Były w nim dwie sprzeczności chcę,ale się obawiam,tak to bardzo charakterystyczne zachowanie Kapselka.
Przez pięć lat był obecny w naszym życiu,ciesząc się zdrowiem i naszą miłością.
W szóstym roku zaczęły się problemy zdrowotne,zaczął chudnąć,ciągle pojawiały się infekcje,w końcu zaczęły się problemy z zębami.Zdecydowaliśmy, że konieczny jest zabieg sanacji zębów,by tak nie cierpiał .
Wiem, że po zabiegu nie mogli go wybudzić,co ukrywali przed nami,złamali mu jednego kła i oddali go nam dopiero po tygodniu.??? Nie pytajcie mnie skąd to wiem,domyśliłam się,czasami wystarczą strzępy rozmów,które wzbudzają niepokój,do tego pani doktor jakoś pokrętnie wyjaśniała mi co i jak się odbyło.Nie udowodnię tego ,ale potrafię czytać między wierszami.
Sanacja zębów zabieg w narkozie,nie jest obojętny dla zwierząt,choć niewątpliwie konieczny,przy problemach z zębami.
Po tym zabiegu widziałam, że coś się zmieniło w zachowaniu Kapselka.
Potrafił godzinami siedzieć obok i wpatrywać się w oczy,to samo było wieczorem kładł się obok i patrzył tak, że ciarki przechodziły,często budził mnie jego przenikliwy wzrok.
Zabiegał o uwagę,przytulał się,biegał między nogami i
podskakiwał w charakterystyczny dla niego sposób z jednoczesnym miałknięciem,
połączonym z cichym jęknięciem.
Tak było do 7 lipca kiedy wybiegł z domu i nie chciał wrócić,popatrzył tylko smutnie i dał dyla. Od tego dnia nie widziałam go więcej.
Szukaliśmy go po okolicy,jeździłam po schroniskach,wywiesiłam ogłoszenie o zaginięciu,nawet na fb i nic.
Chociaż mam nadzieję, że może jeszcze go znajdę, chociaż minęło już pół roku mam też pewne przeczucie ,że odszedł za Tęczowy Most.
To przeczucie nie opuszcza mnie od 3 dnia,jak zaginął Kapsel.
Kiedy jechałam do schroniska,bo tam pojawił się Kocurek bardzo podobny do mojego.
Wsiadając do samochodu poczułam charakterystyczny dla Kapselka podskok i otarcie się o moją nogę. Zatrzymałam się i zaczęłam się rozglądać w poszukiwaniu go,ale nigdzie Kapsla nie było.
Dużo ludzi zastanawia się,czy zwierzęta mają duszę,ja należę do tych ,którzy w to wierzą.
To mój drugi raz kiedy ,kochane przeze mnie zwierzę przychodzi do mnie i żegna się z zaświatów,pierwszym był mój ukochany pies,ale o tym opowiem Wam innym razem


Pozdrawiam cieplutko każdego kto tu jeszcze zagląda :)