niedziela, 7 kwietnia 2013

Wiosna przyszła....

Oj dobrze widzicie,wiosna przyszła i już.
Kiedy rano wstałam,zobaczyłam  słońce,otworzyłam okno i usłyszałam cudowne śpiewy ptaków.
Przyjrzałam się dokładniej i na moim drzewie namierzyłam synogarlicę.

Z lubością w głosie nawoływała ...swojego partnera.



Po jakimś czasie nadleciał i usiadł na przewodach telefonicznych.

Moje zachwycanie uleciało w chwili, gdy cała moja kocia gromadka zaczęła pomrukiwać tęsknie za ptaszkami.Lepiej niech się przeniosą do sąsiadów,bo Kicia bardzo lubi to drzewo i na pewno zacznie buszować po nim,gdy wyjdzie na podwórko.
Na potwierdzenie że wiosna przyszła pokażę Wam muchę,

wiem że to nie cud zjawisko i jeszcze będę złorzeczyć na te wszędobylskie owady,ale dzisiaj  uśmiech zagościł na moich ustach i powiedziałam
              WIOSNA JEDNAK PRZYSZŁA
Witam nowych obserwatorów,dziękuję że zaglądacie .
Pozdrawiam Was wiosennie,życząc miłego dnia.

29 komentarzy:

  1. Eee tam! To tylko Twoja propaganda. Nie ma jej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzież bym śmiała,wiesz ile jest stopni za moim oknem?
      16 stopni C-to nic, że słonko grzeje termometr,wiosna już jest,tego się trzymam:)

      Usuń
    2. Ja widziałam dziś przebiśniegi!! Tak wiosna chyba się obudziła! I słonko u mnie tez grzeje od rana:))))

      Usuń
    3. Wiosna, dobre sobie. W drodze do pracy zostałem zbombardowany lodowymi śnieżkami :) A ta synogarlica to może jakieś cudowne zwiastowanie ogłasza a nie wiosnę :)

      Usuń
    4. Jesteś bardzo pesymistycznie nastawiony do życia,rozumiem że to tzw.przesilenie zimowo-wiosenne:)
      Skoro napadało tyle śniegu na Wielkanoc to może być cudowne zwiastowanie,byle wiosnę dojrzeć wreszcie.
      Pozdrawiam optymistycznie:)

      Usuń
  2. A u nas pomimo ,że słońce świeci nie czuć jeszcze wiosny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu wszystko można z wizualizować sobie:)

      Usuń
  3. a fe ... no nie lubię much !!! graniczy ze mną sąsiad co ma konie więc możesz sobie wyobrazić ile much fruwa ... ale co tam... mam moskiterę ...
    u mnie jakoś tak jest, że im więcej śniegu tym mniej ptaszyn ... nie wiem czemu ...
    miłego wypoczynku Goniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogłam się oprzeć,jak zobaczyłam ją za oknem.Też nie lubię much,bo potrafią być natrętne,delikatnie mówiąc,ale Ty Asiu już sama dobrze to wiesz skoro masz ładnych sąsiadów:)zresztą biedne koniki same muszą się z nimi męczyć.
      Nie martw się i u ciebie śnieg zniknie, a wtedy pojawią się ptaszki.
      Serdeczności niedzielne Asiu:)

      Usuń
  4. no u nas to ta wiosna dziś dopiero oczy przeciera ze snu zimowego....ale skoro piszesz, że do Ciebie przyszły to czekam niecierpliwie aż do mnie dojdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aniu wiara czyni cuda,ale tę prawdę oczywistą to znasz:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas jak na razie wiosny niestety nie widać,ale miejmy nadzieję że już niedługo :)

    uwielbiam-koty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie słonko !!! Much jeszcze nie widziałam , ale mol jakis lata i nie wiem skąd się wziął i jak sobie z nim poradzić i czy nie zniósł gdzieś jaj :-((((
    Niech przyjdzie ta wiosna to cała szafe wywale na trzepanko na słońce .....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mole są wszędobylskie,ja moli nie mam bo stosuję lawendę,można kupić gotowe preparaty,jak olejki eteryczne,lub w woreczkach wkładać suszoną lawendę.
      Zawsze można posiłkować się naftaliną,ale ja tego zapachu nie znoszę więc wybór należy do Ciebie Alison
      polecam stronkę jak się pozbyć moli;
      http://www.kuradomowa.com/prowadzenie_domu/mole_ubraniowe_futrzane_jak_sie_ich_pozbyc.shtml

      Usuń
  8. a u mnie wiosna przyszła....kwiatowo!
    i, choć zachmurzyło się, to wiem, ze jest coraz bliżej!
    pozdrawiam:)
    na muchy jakoś nieszczególnie patrzę, bo całe lato z nimi przegrywam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj widziałam Twoją wiosenkę Ewo,jest urocza,a much to i ja nie lubię,ale tą pierwszą jakoś przetrawię:)))

      Usuń
  9. Przyszłą nareszcie . Piękna synogarlica . Ja jadąc dzisiaj rano na zajęcia widziałam mnóstwo ptaków , muchę również i słoneczko mocniej przygrzewa bardzo się cieszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę Ewo że nie tylko u mnie wiosna przyszła,a i ptaki śpiewają radośnie,dla tych wszystkich niewidzących wiosny trzeba chyba kupić okulary:)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Grażynko jak to się mówi:
      "Nie od razu Kraków zbudowano!"
      Wiem, że zimno jest szczególnie rano i wieczorem,ale dzisiaj mówili,że słonko i ciepło powyżej 10 stopni nadchodzi,więc cieszmy się :)))

      Usuń
  11. Fantastycznie :). Liczę, że wiosna kieruje się na południe ;)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Abi pewnie już jest na południu,śnieg topnieje w tempie ekspresowym:)

      Usuń
  12. Do nas tez juz wiosna zawitala, ptaki juz wyspiewuja (tylko nasz kot ma wnerwa:))), i goni za nimi).
    Zimie powiedzielismy stop! I zabieramy sie za ogrod, bratki i inne wiosenne kwiatki posadzone:)

    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ataner moje koty też przeżywają ptasie rozruchy,Kicia z eskapady wróciła z podbitym okiem,pewnie nadziała się na gałązkę skradając się do ptaszków.Niestety instynkty są silniejsze.
      Ogród na wiosnę przybiera cudnych barw:)
      Serdeczności dla Ciebie:)))

      Usuń
  13. Tak przyznaję w niedziele zrobiło się całkiem przyjemnie , zaświeciło słonko i to dużo dało tej zimy na Mazowszu było tylko 14 słonecznych dni ...Pozdrawiam wiosennie Gosiu :)..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu już niedługo będzie cieplutko i miło,mam nadzieję:)
      Miłego dzionka:)

      Usuń
  14. A w Krakowie wczoraj było słoneczko :)
    Fajne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam serdecznie Kraków i ich mieszkańców,w tym moich bliskich,uwielbiam ten gród,tyle wspomnień:)
      Kolorowej wiosny życzę:)))

      Usuń

Dziękuję, że tu zaglądacie:)))