niedziela, 14 kwietnia 2013

Gdzie by tu wejść.....

Jak to zwykle w świecie zwierząt bywa,wszędobylskie koty potrafią nas zaskakiwać.
Moja Maniusia dla zamanifestowania swojej obecności w stadzie i by czmychnąć przed Agresorem,postanowiła zalogować się na drzwiach.
Tym razem wiedząc o jej skłonnościach ,do rzekomego odpoczynku na drzwiach od pokoju,
uchwyciłam chwilę jak balansuje na krawędzi.
Muszę przyznać ,że w przeszłości nieopatrznie przycięłam ją tymi drzwiami.
No bo kota na samym ich czubku się nie spodziewałam.
Dobrze, że wiosna przyszła i widniej wszędzie,to i  widoczność lepsza.
Swoją drogą to całkiem uroczo wyglądała ,wczepiona z minką czego ty ode mnie chcesz?
Sami zobaczcie,przecież to sama słodycz.




Kicia natomiast jako kot wychodzący lubi zaskakiwać wszystkie stworzenia mniejsze od niej.
I tak sprawdzając czy wiosna na pewno przyszła i ptaszki mniej uważne są,bo do przedłużania gatunku się szykują,postanowiła przyczaić się na płocie,zaraz za choinką.

 Tęsknie spogląda do góry, bo tam obiekt jaj westchnień i marzeń przycupnął.


 Tu zrezygnowała z westchnień i postanowiła znowu pomieszkać z nami.
A to wspomniany obiekt westchnień Kici,  pojawiające się synogarlice.


















Miłości w sercach i prawdziwej wiosny życzę dla wszystkich odwiedzających :)))
Co prawda konwalii jeszcze nie ma ,ale to moje ulubione majowe kwiatki....