Czasami zastanawiam się, czy kiedyś pomysłowość kota się wyczerpie.
Jeden z moich kotów poluje.
Pewnie zapytacie co w tym dziwnego,skoro to ich natura.
Jednak mój Kapsel urozmaica sobie jedzenie,nabijając na pazurek kawałek mięska i wyrzucając w różne strony.Po czym pędem goni za swoją zdobyczą i ją zjada.
Nie wspomnę, że podłoga i ściany są ciągle umazane, ale cóż pancia przyjdzie i posprząta
Na domiar złego nauczył takiego polowania swoje rodzeństwo.
Ufff....nie wiadomo, czy się śmiać czy płakać, no po prostu ręce opadają.
Bardzo chciałam sfilmować to zjawisko,ale na razie mi się nie udało.
Znalazłam film na YouTube z rosyjska brzmiącą nazwą Koszki :))) miłego oglądania.