Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdjęcia są ze zbiorów własnych. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdjęcia są ze zbiorów własnych. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 grudnia 2013

Mikołajki

Przyszedł do Was Mikołajek?
Moje kociambry jeszcze smacznie śpią kiedy piszę tego posta,ale i do nich Mikołajek dzisiaj zajrzy.
Pamiętajmy też o ptakach,chociaż jeszcze nie sypie śnieg,ptaki liczą na naszą pomoc.
W mikołajkowym nastroju




Miłego mikołajkowego dnia życzę


sobota, 5 października 2013

Biały kot

Piękną historię o białym kocie opowiada się w Birmie. Oto Sinh, biały kot o żółtych oczach – ulubieniec najwyższego kapłana – który żył pośród setek innych białych kotów w świątyni szafirowookiej bogini Tsun-Kyan-Kse. Pewnego dnia do świątyni wtargnęli łupieżcy – posąg bogini w złotej szacie był cennym łupem. U stóp posągu modlił się kapłan. Kot Sinh skoczył, by obronić ukochanego opiekuna, jednak spóźnił się i dotknął łapkami martwego ciała. Wtedy nastąpił cud – w kota wstąpił duch kapłana, oczy Sinha nabrały szafirowej barwy, jego białe futerko zrobiło się złote, a pyszczek i ogon zabarwił brąz birmańskiej ziemi. Tylko łapki, które Sinh położył na ciele kapłana, pozostały śnieżnobiałe. W obliczu cudu kapłani nabrali odwagi i wygnali rabusiów. Pozostałe koty zabarwiły się identycznie jak Sinh, podobnie ich potomstwo. Zaczęto otaczać je boską czcią i zakazano wywozić je z Birmy – były skarbem i znakiem bezpieczeństwa.

W moim domu goszczą dwa białe koty,pierwsza to Kicia,a druga Czesia,córka Kici.
Czesia jest kotem specjalnej troski,płochliwa i bojaźliwa.
 Mieszka u mnie od ok.drugiego tygodnia jej  życia,przyprowadzona przez Kicię,razem z jej rodzeństwem.
Niestety zauważyliśmy,że Czesia choć bardzo pragnie być w towarzystwie,to lgnie do wszystkich moich kotów,przytula się do nich,łaknie bliskości,jednak od nas ucieka.Czasami gdy nie zazna łask u swoich kocich przyjaciół,podchodzi do nas,powolutku węsząc i skradając się cichutko noskiem dotyka wyciągniętej dłoni,w chwili błogiej dla niej pozwala nawet na jednego, czy dwa głaski,ale to wszystko na co możemy liczyć.
Jest z nami od dwóch lat,ale człowiek nadal jest na końcu jej listy priorytetów,myślę że do końca swoich dni pozostanie dziką i nieufną do człowieka.
Nauczyłam się spowalniać ruchy w jej obecności,by jak najmniej ją stresować,marzę że kiedyś zaufa nam na tyle by być bliżej i doświadczać naszej miłości,czas jest najlepszym doradcą.
Czesiulka wydaje się być w pewnym stopniu głucha,mimo że jej zachowanie o tym świadczy,nie do końca jesteśmy o tym przekonani.Wydaje dźwięki inne niż pozostałe koty,wysoki i piskliwe.
Najczęściej zajmuje miejsca wysoko na szafkach,czy lodówce.



W różnych źródłach podawane są informacje o tym że białe koty są obciążone genetycznie głuchotą,ja uważam że Czesia jest kotem specjalnej troski i tak ją traktujemy,stopniowo przyzwyczajając ją do nas,na tyle ile sama tego chce.
Czesia uwielbia wyglądać przez okno.
Najbardziej lubi towarzystwo kotów,a szczególnie swojej siostry Frani.

niedziela, 19 maja 2013

Zielony scrapek




Kolejna zabawa w scrapki
odbywa się TU czyli u Miki.
Do końca pozostało 3 dni,więc jeśli ktoś chce się pobawić programami to do dzieła,robić i wysyłać na maila do Miki z blogu Buro mi.

Zielony to kolor który często pojawia się w moich sutaszowych robótkach ,bodaj jeden element,ale gdzieś tam się przewija.To TU możecie zobaczyć, jak chcecie poznać moje inne niż kocie zainteresowanie.


Dobrze teraz pokażę to co zrobiłam w kolorze zielonym:)))





Teraz zauważyłam, że często pojawia się w moich scrapkach pająk,ciekawe dlaczego?
Nie lubię spotykać pająków w domu,ale podziwiam je w otaczającej mnie przyrodzie,
a i jestem  przesądna-nie zabijam pająków ,ale moje koty owszem,to urodzone drapieżniki:)))
A tu naturalny scrapek z moim wychodzącym kotem Bąbelkiem

Dorzucę dla Was wszystkich trochę zapachu z mojego bzu
oraz cudownej woni konwalii,ostatnio dostałam taki bukiecik,ale szybko przekwitł:(
Miłego dzionka
Czyż nie urocze zjawisko?